sobota, 16 lutego 2013

Rozdział 12 ~Nathalie to moja była dziewczyna~



~~Oczami Nialla~~

   Chłopcy poszli do bliźniaczek, a ja zostałem sam w domu. Musiałem wymyślić na spokojnie coś, żeby Lucy do mnie wróciła, żeby uwierzyłą w to, że nie całowałem się z ...  Zbyt mocną ją kochałem, aby teraz ją stracić. A wszystko przez  Nathalie. Nathalie to moja była dziewczyna. Byłem z nią około 8 miesięcy po czym zerwałem. Nat nie nadawała się do związku. Wciąż była zazdrosna, wyciągała ode mnie pieniądze, wysyłała ludzi, aby mnie śledzili i sprawdzali. W końcu nie wytrzymałem i się rozstaliśmy. Po Nathalie nie chciałem mieć kolejnej dziewczyny. Myślałem, że kiedy będę sam to będzie mi lepiej, ale .... ale nie było. Dopóki nie poznałem Lucy czułem się w pewnym sensie samotny, ale dzięki niej to wszystko się odmieniło.
Myślałem o tym wszystkim jeszcze 20 minut, po czym stwierdziłem, że nie dam sam sobie z tym rady i muszę się poradzić moich przyjaciół.
Szybko się ubrałem i ruszyłem w stronę domu Lucy i jej przyjaciółek.


~~Oczami Patrycji~~


-Słuchajcie. Lucy to moja kuzynka, wiem, że nic głupiego nie zrobi i nic się jej nie stanie i jeśli sobie sama na spokojnie wszystko przemyśli do da znak co się z nią dzieje, a może nawet wróci.- powiedziałam, aby wszyscy się trochę rozluźnili i zaczęli myśleć racjonalnie.
-Masz racje.- zgodziła się ze mną Paulina.
-Ale to nie znaczy, że mamy siedzieć na czterech literach i czekać! A jeśli jednak się coś..-krzyczał Rafał, ale Liam mu przerwał.
-ZAMKNIJ SIĘ !- szczerze to nikt się takiego wybuchu po Liamie nie spodziewał. Wszyscy byliśmy zdziwieni.
-Przepraszam, poniosło mnie. Ale mam dość tych krzyków.- wytłumaczył się Liam.
-Nic nie szkodzi.- powiedziała Kasia.
-No to co robimy?- zapytał mój kuzyn.
-Niall?- zdziwił się Harry.
Każdy obrócił głowę w stronę drzwi przy których stał smutny blondyn.
-Ja.. ja sam nie dam sobie z tym rady. Proszę pomóżcie.- po tych słowach Niall najzwyczajniej w świecie się popłakał.

   Każdy do niego podszedł i mocno przytulił. Każdy był w rozsypce. Każdy martwił się o tą niewinną, wrażliwą, a czasem wybuchową Lucy. Gdy Niall zaczął dochodzić do siebie, na nowo rozpoczęliśmy rozmowę o mojej kuzynce, po chwili wtrącił się Horan.
-A jeśli ona nigdy nie będzie chciała dać mi się wytłumaczyć, a jeśli mnie już nie kocha i znalazła sobie kogoś innego?
-Przestań bredzić kretynie. Lucy Cię kocha i to bardzo mocno! O tak nie da się odkochać.- powiedział Lou.
-Cóż, wydaje mi się, że trzeba będzie czekać na jakikolwiek jej znak, bo takim siedzeniem i rozmową, która wciąż prowadzi donikąd nic nie wskóramy.- oznajmił Zayn.
-Eh, to może zajmijmy się teraz sobą, a jeśli ktoś z nas będzie miał kontakt z Lucy to od razu się powiadomimy co ?- zapytałam wszystkich. Po krótkim zastanowieniu zgodzili się ze mną i każdy poszedł w swoją stronę oprócz Harry'ego.
-Może Cię odprowadzić?- zapytał niepewny swoich słów.
-Skoro chcesz.- delikatnie się uśmiechnęłam.

   Po 15 minutach staliśmy pod moim domem. Nie wiedziałam co mam zrobić czy powiedzieć, ale po chwili zastanowienia zaprosiłam go do środka, Harry oczywiście się zgodził.
Gdy siedzieliśmy w salonie czułam się niezręcznie. Lokowaty  wciąż się na mnie patrzył i uśmiechał.
-Może chcesz się czegoś napić?- zapytałam.
-A masz może jakieś wino?
-Jasne, poczekaj tu chwilkę.
Szybko poszłam po wino, po czym wróciłam do gościa i zaczęłam je nalewać. Po kilku lampkach wina atmosfera się rozluźniła.
Nie wiem czy to już wcześniej mówiłam, ale ja się chyba zakochałam w Harrym. Jego zielone oczy, uśmiech, dołeczki w policzkach i te bujne włosy działały na mnie jak magnes. Im dłużej rozmawiał z Loczkiem tym bardziej chciałam, żeby wciąż był przy mnie. Może to dziwnie brzmi, ale tak jest.
-Patrycja... ja ...- nie mógł z siebie nic wydusić.


~~Oczami Harrego~~


   Nie mogłem nic powiedzieć. Czułem, że zacząłem się rumienić, ale chciałem w końcu powiedzieć to co w sobie dusiłem od dłuższego czasu.
Ponieważ nie mogłem z siebie wydobyć żadnego dźwięku, przybliżyłem się do Patrycji siedzącej obok mnie na sofie i delikatnie chwyciłem jej twarz swoimi dłońmi. Nagle jej oczy skierowały się prosto na mnie przez co nie mogłem się powstrzymać i pocałowałem ją.
Tak ja Harry Styles zakochałem się w Patrycji.
-Harry ... ja też...- chciała coś powiedzieć, ale przerwałem jej kolejnym pocałunkiem.
-Zakochałem się w Tobie.- tak, w końcu to z siebie wydusiłem!
-Ja w Tobie też.- powiedziała lekko się uśmiechając przez co i ja się uśmiechnąłem.


~~Oczami Louisa~~


-Gdzieś Ty był ?! Jest 3 nad ranem ! Ja mówię coś do Ciebie ! Harry idioto odpowiedz mi ! Gdzieś Ty ... Zaraz, zaraz. Jesteś uśmiechnięty, pachniesz kobiecymi perfumami, masz rozmazaną szminkę na ustach ... Harry czy Ty znowu kogoś poznałeś?- krzyczałem na Stylesa, który przez przypadek wszedł do mojego pokoju i mnie obudził, po czym zadałem mu pytanie.
-A poznałem kogoś i się w tej osobie zakochałem.- powiedział radosny.
-A kto to ?- byłem strasznie ciekawy
-Znasz ją- odpowiedział.
-No nie mów, że w końcu jej powiedziałeś.- już wiedziałem o kogo chodzi.
-Tak. Ja i Patrycja jesteśmy razem.
-Harry, ale się cieszę! No stary dumny z Ciebie jestem! Ale zaraz, zaraz.. Nie już nie jestem...
-Dlaczego?- zapytał zdziwiony.
-Bo przez Ciebie będę sam.- zacząłem udawać, że płaczę.
-A wal się Lou.- zaśmiał się Harry, machną ręką i ruszył do swojego pokoju.


 ~~Oczami Lucy~~


   Leżałam w łóżku i zastanawiałam się co ja zrobiłam.
Zostawiłam swoich przyjaciół bez normalnych wyjaśnień i uciekłam, a Niallowi nawet nie pozwoliłam się wytłumaczyć. A jeśli to ja się mylę, a Niall chciał mi powiedzieć prawdę?
-Eh, muszę tam wrócić.- powiedziałam do siebie, po czym chwyciłam za telefon i napisałam sms-a do Pauliny.

Jutro wracam.
To było głupie, że Was tak zostawiłam. 
Przepraszam.
Do jutra! xx 
                                                                                            Lucy ;)

-Tak teraz chociaż będę mieć czyste sumienie- pomyślałam i położyłam się spać. 



_______________________________
Mamy 12 rozdział !
Przepraszam, że tak długo mnie nie było :C
Jakoś nie jest łatwo zajmować się dwoma blogami, ale próbuję to wszystko ogarniać ;)
Ok... wracając do rozdziału !
Nie jest taki jak sobie zaplanowałam, ale ważne, że dużo można z niego wywnioskować ;) :D
Dużo było o Patrycji i Harrym :P Tak jakoś chciałam  zająć się tą dwójką XD
Krótki, ale nie chciałam go przeciągać :P
Za jakieś dwa tygodnie może pojawić się kolejny rozdział :)
Oczywiście bd próbowała dalej komplikować im życie, aby opowiadanie nie było nudne :)
A co do Nathalie :/ Postaram się, żeby ona coś tam im w życiu psuła :D

Jeny mam tu tylu bohaterów i uwierzcie mi !... Ja nie pamiętam połowy mojego opowiadania i często muszę wracać do poprzednich rozdziałów, żeby się tak nie powtarzało XD :D
Jeśli będę pisać kolejne opowiadanie to obiecuję, że bohaterów będzie o wiele mniej :D


Dziękuję za komentarze i chyba jestem już za tym, aby bloga nie usuwać.! :D
Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz i pozdrawiam :***  <3

niedziela, 3 lutego 2013

Rozdział 11 ~Powinnaś do niego wrócić~


Nie chciałam dłużej siedzieć w pokoju, więc ubrałam się w strój kąpielowy na niego zarzuciłam delikatną, czerwoną sukienkę, zabrałam ręcznik i wyszłam z pokoju. Kiedy zamykałam drzwi usłyszałam swoje imię. Obejrzałam się dookoła i z pokoju obok wychylała się na oko 10-letnia dziewczynka.

-Cześć. Ty jesteś Lucy? Lucy Moore? Dziewczyna Nialla?-zapytała podekscytowana.

-Tak. To znaczy jestem Lucy, ale nie jestem już dziewczyną Nialla.- odpowiedziałam.

-Wiesz ja oglądałam przed chwilą telewizję i sądzę, że powinnaś do niego wrócić.- to mnie dobiło. Dlaczego miałam do niego wrócić? Ta dziewczynka chyba oszalała. Ona jeszcze nie wie co to życie. Na moim miejscu pewnie zrobiłaby to samo.

 -Ale ja do niego nie mam zamiaru wrócić. Przyleciałam tu, aby od tego wszystkiego odpocząć, dlatego teraz udaję się na plażę. Cześć mała.

-Poczekaj! Ta dziewczyna, która pocałowała Nialla to..

-Przepraszam Cię, ale mnie to nie obchodzi. 

-Rozumiem..... A mogę chociaż zrobić sobie z Tobą zdjęcie? Wiesz ja Cię bardzo lubię, bo dzięki Tobie Niall jest szczęśliwy- zszokowała mnie.

 -No ok. To chodź tu do mnie.-powiedziałam

.Po zrobieniu zdjęcia z małą nieznajomą udałam się w stronę plaży. Kiedy leżałam już na ciepłym piasku zaczęłam się zastanawiać kim jest ta dziewczyna ze zdjęcia. Może moja "sąsiadka" powiedziałaby mi coś bardzo ważnego, a ja to tak bezczelnie zignorowałam? Nie chciałam dłużej zaprzątać sobie tym głowy, dlatego poszłam popływać w błękitnym morzu.

~~Oczami Kasi~~

Obudziłam się około 8 rano. Nie mogłam spać przez to pół nocy, bo wciąż myślałam o biednej Lucy. Ona była bardzo wrażliwą osobą, dlatego wiedziałam, że czuje się teraz strasznie i długo nie będzie chciała z nikim rozmawiać. Chciałabym jej jakoś pomóc, ale wiem, że to i tak nic nie da. 
Po około 20 minutach rozmyślań co wczoraj się wydarzyło i jak pomóc Lucy ruszyłam w stronę kuchni, aby przygotować dla wszystkich śniadanie. Zanim weszłam do kuchni poszłam jeszcze do salonu, aby włączyć jakiś kanał muzyczny. Kiedy już to zrobiłam zauważyłam jakąś kartkę.

 -O nie to od Lucy- powiedziałam pod nosem.- Paulina! Szybko sprawdź czy Lucy jest w pokoju! Pół przytomna siostra zeszła do salonu.

-Dlaczego się tak wydzierasz? Jest dopiero 8:30. Daj ludziom jeszcze pospać.

-Paulina patrz!-Szybko otworzyłam list i zaczęłam czytać na głos.   



Moje kochane bliźniaczki ;)
Czuję, że nie dam sobie z tym wszystkim rady, dlatego wyjeżdżam. 
Nie chcę, abyście się mną przejmowały, użalały nade mną, dlatego właśnie zostawiłam Was same na jakiś czas.Ja po prostu muszę sobie to wszystko poukładać. 
Nic innego nie przychodziło mi do głowy tylko wyjazd. 
Postaram się niedługo wrócić.Nie martwcie się o mnie :)
                                                                                 Lucy



-Jak to? Wyjechała? To niemożliwe!- powiedziała Paulina i szybko pobiegła do pokoju współlokatorki. -Jej naprawdę nie ma!- krzyknęła z pokoju i z płaczem wróciła do salonu.

-A jeśli jej się coś stanie?- zapytała.Ja tylko stałam i już nic nie mówiłam. Obie się przytuliłyśmy i powoli zaczęłyśmy się uspokajać. 

Po chwili chwyciłam telefon i poinformowałam o wszystkim chłopaków, Rafała i Patrycję. Umówiliśmy się wszyscy u Nas w domu na godzinę 12, aby razem ustalić co dalej mamy robić.


~~Oczami Zayna~~

8 rano, a te świry już biegają po mieszkaniu. Jak ja im zaraz.....

-KRETYNI USPOKÓJCIE SIĘ JA TU JESZCZE ŚPIĘ !!!! JESTEŚCIE NIENORMALNI CZY JAK???!!!- wywrzeszczałem otwierając przy tym drzwi od mojego pokoju. 

Po moich krzykach przyjaciele i tak się nie uspokoili, więc zszedłem do salonu. Tak jak myślałem dalej robili z siebie pajaców.

-Ale zaraz... gdzie jest Niall?- zapytałem.

-W pokoju. Lucy z nim zerwała. I zgadnij dzięki komu....- powiedział Liam.

-Nie mówcie, że to znowu ...

-Tak dokładnie tak...- przerwał mi Harry.

-Podła Nathalie.- zakończył Lou.

-Co tym razem wywinęła?- zapytałem ciekawy. Chłopcy mi nie odpowiedzieli, a przysunęli laptopa i pokazali artykuły.

-No zobacz.... Przefarbowała się i prawie jej nie poznałem.- oznajmiłem.

 -Nie tylko Ty, media też się nie zorientowały.- odparł Harold.

-A ktoś próbował jej to wytłumaczyć?

-Tak Niall. Dzwonił do niej niedawno, ale ta nie za bardzo chciała z nim rozmawiać.- powiedział Liam.

Po rozmowie z chłopakami zadzwonił mój telefon. Była to Kasia. Powiedziała mi, że Lucy wyjechała. Byłem zszokowany. Nie wiedziałem, że przez Nathalie to wszystko aż tak źle się może skończyć. Umówiliśmy się, że około 12 będziemy u niej i wszystko na spokojnie przegadamy. Przez te wszystkie wydarzenia musiałem iść na taras i zapalić papierosa, dzięki czemu trochę odreagowałem. 
   

   Kiedy wybiła dana godzina razem z chłopakami stałem przed drzwiami mojej dziewczyny. Oczywiście załamny Niall nie chciał wychodzić z pokoju, więc został w domu.Kiedy wszystko wytłumaczyłem reszcie to w pewnym sensie znajomym spadł mały kamyczek z serca no, ale dalej nie wiadomo gdzie znajdowała się  Lucy i kiedy wróci. 

___________________________________________

Mamy 11 rozdział Marzycielki moje ;* :D

Tak przyznaję ... rozdział jest krótki, beznadziejny, okropny, idiotyczny itd.. Mi samej się on nie podoba, dlatego nie wiem po co go wgl wstawiam o.O
Nie jestem z tego rozdziału zadowolona.................................


A jak Wam minęły ferie lub mijają?  *.* :D
Aaaaaaa nie wiem co z tą czcionką! 
Ja coś nacisnęłam czy samo się tak dziwnie robi? XD
No, a teraz tak na poważnie...
To bardzo przepraszam, że dopuściłam się do takiego zaniedbania bloga..
To też wynika z tego, że czuję iż i tak czytają mnie z 2 osoby.. 
Wciąż mało komentarzy, w sumie to jest ich coraz mniej :(
Bardzo mnie to martwi.. Może to wychodzi też z tego, że ja nie umiem na tyle pisać, aby Wam się podobało..
Sama nie wiem co jest już grane..
Zaczęłam się też zastanawiać nad usunięciem tego bloga :(
Ehh.. ale tak łatwo nie jest mi z porzuceniem tego opowiadania i Was.
Muszę się nad tym głębiej zastanowić.
Cóż dziękuję za wszystko i pozdrawiam :)

niedziela, 6 stycznia 2013

Nie mogę się doczekać!!!!

Moje kochane marzycielki :*
Już jutro pojawi się teledysk do kiss  you !!! aaaaaa mega się jaram :p to bd chyba ich najbardziej zajebisty teledysk xd po zwiastunach moge stwierdzić, że przez całą piosenkę bd sikać ze śmiechu xd przepraszam za słowa xd  no cóż mam też nadzieję, że damy radę pokonać Justina Biebera w liczbie wyświetleń !!! Directioners łączmy się i pokażmy na co NAS stać :D wierzę, że damy radę, a wtedy chłopcy bd z Nas dumni :p jeny rocznikowo już 17 lat a cieszę się jak 6-letnie dziecko xd dobra to czas się ogarnąć i trzymam kciuki skarby moje :p 
Pozdrawiam Horanowaa <3<3 :*:* 

Rozdział 10 ~Wybrał ją~

Muzyka ! :D


-To niemożliwe.- powiedziałam zapłakana i położyłam się na łóżku. 

   Czy to możliwe, że on mnie tak po prostu zdradził? Może zbyt szybko potoczyły się sprawy w naszym związku? Może w ogóle  nasz związek nie powinien istnieć? Co ja sobie głupia myślałam !? Że jakaś gwiazda naprawdę mnie pokocha? Byłam taka głupia. On tylko mnie wykorzystał, zabawiał się moim kosztem, a ja pokochałam go nie jako idola nastolatek, ale jako zwykłego chłopaka.       

  

  Te rozmyślania chodziły mi po głowie dłuższy czas dopóki nie zadzwonił mój telefon leżący na stoliku obok łóżka. Moi oczom ukazał się numer mojego przyjaciela Kacpra. Nie rozmawialiśmy odkąd wyjechałam z kraju. Szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam komórkę do ucha.

-Halo. Lucy?- powiedział niepewnie.

-No jasne, że ja.! Jejku Kacper tak długo nie rozmawialiśmy! Co u Ciebie? Jak w USA, w nowej szkole? Poznałeś kogoś?

-Spokojnie Lucy, spokojnie. Zaraz Ci wszystko opowiem.-zaśmiał się - Ok, a więc u mnie wszystko w jak najlepszym porządku, w USA jest naprawdę świetnie. To chyba tutaj odnalazłem siebie. Tutaj czuję się bardziej swobodnie i bardziej sobą niż w Polsce. W USA jest chyba moje miejsce i jakoś nie śpieszy mi się, aby wrócić do Polski. Szkołę zacząłem już dawno i jest tak jak podejrzewałem, czyli są większe wymagania, ale nie przeszkadza mi to. W końcu jestem w najlepszej szkole dla przyszłych adwokatów. Jeszcze 2 lata później studia adwokackie i w pełni spełnią się moje marzenia.

-Jestem z Ciebie dumna. Cieszę się, że powoli zacząłeś osiągać swoje cele.

-Dziękuję. No, a u Ciebie jak? Z jakiś tydzień temu z gazet dowiedziałem się, że moja przyjaciółka chodzi z tym sławnym Niallem Horanem, za którym tak szalała. Dziewczyno no gratuluję! Twój idol jest teraz Twoim chłopakiem. Nie każdej dziewczynie może się tak poszczęścić. 

Nie mogłam wytrzymać i rozpłakałam się mu do słuchawki.

-Ej, ej Lucy nie płacz co się stało? Powiedziałem coś nie tak?

-Nie, po prostu już z nim nie jestem. Zdradził mnie. Dowiedziałam się o tym dzisiaj i jakoś nie jestem zadowolona, że akurat to............to marzenie się spełniło.

-Przykro mi.

-Niepotrzebnie widocznie tak miało być.- po tych słowach rozkleiłam się jeszcze bardziej.. Ja nie mogła, nie potrafiłam się z tym pogodzić i czułam, że tak szybko mi to nie przejdzie.

-Wiesz Kacper ja już muszę kończyć.

 -No dobrze w sumie ja już też muszę iść. A no i pozdrów Kasie i Paulinę. Pa trzymaj się.

-Pa.- potem zapadła cisza.   

   

   Cisza, która dobijała mnie coraz to bardziej, która tak mocno bolała. Cisza, której nigdy nie zapomnę. Położyłam się na łóżku. Głowę miałam skierowaną w kierunku okna. Nagle zrobiło się zimno, deszczowo. Wiatr wiał z każdej strony przez co liście z każdą sekundą opadały wirując na zieloną trawę. Przez pogodę stawałam się coraz smutniejsza, bezsilna i samotna. Czułam jakby cała energia nagle ze mnie opadła w jedną chwilę. Wstałam z łóżka i podeszłam do okna. Jeszcze raz smutnym wzrokiem pełnym łez spojrzałam w krajobraz, który miał równie zasmucony humor. W pewnej chwili spojrzałam na szafę. Podeszłam do niej i otworzyłam ją. W oczy rzuciła mi się walizka leżąca na dnie szafy.

 -A może tak, może dzięki temu dojdę do siebie?- pomyślałam i chwyciłam walizkę  po czym zaczęłam do niej pakować ubrania i kosmetyki. 

   

   Może nie jest to dobry pomysł, ale w tym momencie tylko tak mogę się od wszystkiego oderwać. Tylko tak mogę zapomnieć o wszystkich przykrościach, o Niallu. Po spakowaniu wszystkich rzeczy weszłam do pokoju obok, weszłam do pomieszczenia, który kiedyś był dla mnie największym rajem. 

   

   Kiedy zobaczyłam te plakaty, zdjęcia Nialla od razu łzy stanęły mi w oczach, a po chwili zaczęły powoli spływać po moich policzkach. Chwyciłam moja najpotrzebniejszą rzecz- gitarę i spakowałam w futerał. Dopiero kiedy byłam w pełni spakowana wraz z moją gitarą, poczułam, że muszę od wszystkiego odpocząć. Walizkę i futerał położyłam koło łóżka i wróciłam do "raju". Rozglądałam się po pomieszczeniu tylko po to, aby podejść do zdjęcia, na którym jestem z Niallem i powiedzieć, że to koniec, koniec z Nami. Wyszłam z "raju", zamknęłam go na klucz i położyłam się na łóżku. 

   

   Wciąż myślałam co zrobię. Chwyciłam laptopa i kupiłam bilet na samolot do Hiszpanii. Lot miałam jutro z rana o godzinie 6. Do rana nie mogłam spać. Przez całą noc Niall dzwonił albo pisał. Nie odebrałam ani nie odczytałam żadnego sms-a. Chciałam, aby zniknął z mojego życia. Chciałam w końcu o nim zapomnieć. 

   

   Około godziny 5 poszłam się umyć, umalować i ubrać. Po zakończeniu codziennych czynności razem z walizką i gitarą ruszyłam w stronę salonu, gdzie na stole zostawiłam krótki list dla Kasi i Pauliny. Otworzyłam drzwi i ostatni raz spojrzałam w stronę mieszkania. Byłam smutna, że chcę to skończyć w ten sposób, ale inaczej nie potrafiłam.

   

     Cicho zamknęłam drzwi i zadzwoniłam po taksówkę. TAXI przyjechało po kilku minutach. Kierowca włożył moje bagaże go bagażnika a ja wsiadłam do auta. Łzy spływały mi po policzkach. Może tak naprawdę ja nie chciałam wyjeżdżać? Może to zły pomysł? Ale na takie rozmyślania jest już za późno, iż taksówka ruszyła w stronę lotniska, o czym wcześniej poinformowałam kierowcę. 

   

   Po 15 minutach byłam na miejscu. Na lotnisku nie było tyle tłumu co popołudniu, dlatego wszystko szybko się skończyła, a ja jakby w jednej sekundzie znalazłam się w samolocie, który właśnie wystartował. W tej chwili widziałam tylko szare chmury. Nie myślałam o niczym. W głowie miałam pustkę dopóki znów nie zaczął dzwonić mój telefon. Odruchowo go odebrała i po chwili pożałowałam, że w ogóle go wzięłam. Usłyszałam ten piękny głos, który kiedyś rozpalał mnie do granic możliwości.

-Hallo, Lucy!? Lucy, gdzie jesteś?! Martwię się o Ciebie! Lucy to co widziałaś w telewizji to kłamstwo słyszysz? Kłamstwo! To była...
-Nie Niall, to koniec. Nie chcę twoich głupich tłumaczeń. Nie dzwoń do mnie i nie pisz nigdy więcej. Chcę o Tobie zapomnieć. Kiedyś byłeś moim marzeniem.... teraz jesteś zwykłym smutny wspomnieniem. Pa.
-Nie Lucy błagam ja Ci to wszy.....- nie dałam mu dokończyć. W tamtej chwili tak jak ja słyszał tylko ciszę. Raniącą ciszę. 

Po 3 godzinach wylądowałam w pięknej Hiszpanii. Nie mogłam uwierzyć w ten widok. Morze, plaża, słońce. Tak, to było to czego teraz potrzebowałam. Z bagażami ruszyłam w stronę hotelu Aquarius ****. Kiedy już w nim była spokojnie podeszłam do recepcji i poprosiłam o pokój. Na szczęście został im jeden pokój wolny. Po chwili przyszedł bagażowy zabrał moją walizkę oraz gitarę i ruszył w stronę mojego pokoju. Po ustaleniu z recepcjonistką ile będę tu przebywać sama skierowałam się do "moich" nowych czterech ścian. Kiedy weszłam do pokoju byłam naprawdę zachwycona. 

   Duże pomieszczenie z widokiem na morze i ogromna łazienka. Po "zwiedzaniu" położyłam się na łóżku w celu odpoczęcia po podróży. Niestety nie mogłam się zrelaksować. Znowu przypomniał mi się Niall i za nic nie chciał wyjść z mojej głowy. Włączyłam telewizor wiszący na ścianie naprzeciwko łóżka. 10 minut skakałam po kanałach, ale nic mnie nie zaciekawiło. Kiedy miałam już wyłączyć telewizor wpadłam na jakieś wiadomości. Pokazali zdjęcie moje i ten dziewczyny. Skądś ją znałam. Była to dla mnie jakby znajoma twarz. Prezenter zwrócił się do widzów z pytaniem. Kogo wybierze Niall? Kogo on tak naprawdę kocha? Mówił ... Wyłączyłam odbiornik i cicho pod nosem powiedziałam- Wybrał ją. 



   _________________________________________

Dobra teraz poznacie prawdziwą mnie XD
Wiem, że rozdział wyszedł ch**owo :D Ale brak weny robi swoje :D
Wgl nie mogę się skupić a jeszcze  muszę się dzisiaj uczyć. :/
Już niedługo postaram się dodać kolejny rozdział bo mam trochę go już napisanego :P
Dobra to ja lecę do książek! 
Pa marzycielki !!! :******* <3

Ps. Przepraszam, że zawsze tyle czekacie na rozdział, ale szkoła średnia wzywa! :( 
Myślałam, że bd inaczej ale się przeliczyłam :D

A no i żeby ten ok był dla Was mega zajebisty !!!!

niedziela, 23 grudnia 2012

Życzenia :)

Życzę Wam zdrowych, pogodnych i szczęśliwych świąt. Dużo prezentów, 1D pod choinką, spotkania, poczochrania, wyściskania i wycałowania całego One Direction :D
Dużo jedzenia na wigilijnym stole (oby poszło w cycki! <klik> XD :D
Wiele miłości ;>! A także cudownej magii świąt, która wydaje mi się równie ważna ! :)














Ps. Kocham Was i gorąco pozdrawiam !!!! Przepraszam, ale nie potrafię składać życzeń :D XD 

Rozdział 9 ~Daj mi spokój !~

   Ok kara się skończyła xD  Ale wydaje mi się, że będą problemy z dodawaniem postów iż popsuł się drugi komputer w domu i moi kochani bracia będą przesiadywać teraz bardzo często w moim pokoju  -,- No, ale nic :P Damy radę !
   A teraz trochę o opowiadaniu. Przeczytałam ostatnio komentarz od Katty Moore i w pełni się z nią zgadzam, że moje opowiadanie jest lekko przesłodzone :D Może nawet i nie lekko, lecz bardzo, ale to bardzo :P Od 6 rozdziału czułam, że jest tu zbyt pięknie :D Dlatego dzisiaj postanowiłam to zmienić i zniszczyć ten raj, który stworzyłam ! Mwahahaha :D Oczywiście to nie bd koniec wszystkich czułości i tak dalej :P Tak, więc... Dedykuję ten rozdział Katty Moore !!! :) Mam nadzieję, że Ci się spodoba :P





   Kiedy się obudziłam spostrzegłam, że Niall już nie śpi.
-I jak głodomorze się spało hmm.?.-zadziornie się uśmiechnęłam. Niall tylko spojrzał się kątem oka i zaczął mnie łaskotać.
-Nieee Niall, błagam !!! Hahahaha daj Ty mi już spokój !!! Hahaha.- Niestety nie pomogły mi błagania, więc zrzuciłam go z łóżka.
-Ej, to nie było miłe.- powiedział i zaczął się śmiać.
-Wiem, wiem, ale łaskotki też nie są takie miłe.- po czym wystawiłam mu język, a blondyn udał obrażonego.
-Oj no dobra. Przepraszam, wystarczy ?-zapytałam lekko się śmiejąc z chłopaka.
-Nie, ale teraz będzie lepiej.-uśmiechnął się zadziornie i zaczął mnie całować. Uwielbiałam smak jego ust, dlatego jeszcze bardziej wpiłam się w jego nieziemskie usta i wplotłam dłonie w jego blond włosy.

   ***

   Kiedy zeszliśmy na śniadanie okazało się, że jak zwykle nie ma nikogo w domu. Kasia była z Zaynem w kinie, a Paula była na spacerze z Rafałem i miała u niego zostać na noc.
-O nie, znowu jestem z Tobą sama. Czy ciąży na mnie jakaś klątwa?-zapytałam retorycznie i zaczęłam się śmiać na co Niall zabrał z talerza naleśniki, ugryzł jednego i tylko poruszył ramionami.
-Szczerze, to myślałam, że inaczej zareagujesz.- dalej się śmiałam i niestety nie mogłam przestać, gdyż mój słodki blondasek był cały upaćkany śmietaną.
-No dobrze, a taka reakcja Ci pasuje?- zebrał trochę śmietany z ust i wsmarował mi ją w czoło.
-Ej !.. Liżesz to !- i znów wpadłam w niepohamowany śmiech.
-No jasne. Dla Ciebie wszystko moja Pani.- uklęknął po czym wstał i zrobił tak jak przypuszczałam. Zlizał cało śmietanę i  zaczął się zadziornie uśmiechać.
-Może zobaczymy czy jest coś ciekawego w telewizji ?-zapytałam.
-Jasne, tylko poczekaj przyniosę resztę naleśników.
-Ok, poczekam.
  
   Po 3 minutach Niall wrócił z około 10 naleśnikami, a ja włączyłam TV. Po dłuższym skakaniu po kanałach natknęliśmy się na powtórkę wywiadu sprzed kilku dni przez co zaczęłam się zastanawiać czy to już czas na to, aby świat dowiedział się, ze jeden z członków zespołu jest z jakąś zwykłą dziewczyną.
-Niall?
-Tak? Coś się stało? Zrobiłaś taką ponurą minę.
-Bo widzisz zaczęłam się teraz intensywnie zastanawiać o naszym związku. O tym czy to już czas, abyś powiedział z kim tak naprawdę jesteś. I doszłam do wniosku, że jestem już na to wszytko gotowa, ale czy Ty jesteś pewny tego? Bo widzisz ja przeżyję wyzwiska itp., ale czy Ty chcesz, aby inni dowiedzieli się o kimś takim jak ja.
-Cieszę się, że w końcu jesteś gotowa i owszem chcę, aby inni dowiedzieli się o tak wspaniałej dziewczynie jak Ty. I proszę nie myśl sobie, że jesteś zerem bo tak naprawdę jesteś całym moim światem, skarbem, którego szukałem całe życie.
-Dziękuję.- tylko tyle mogłam powiedzieć w tej chwili.
-To ja Ci dziękuję.-po tych słowach mocno mnie przytulił i delikatnie pocałował.
   Siedzieliśmy tak jeszcze przed telewizorem około 20 minut, kiedy Niall dostał sms-a.
-Lucy ja już muszę iść. Paul załatwił nam dzisiaj wywiad i nie uwierzysz dla kogo.- widać było po nim, że jest podekscytowany. 
-Oj no powiedz od razu ! Nie trzymaj mnie w tej niepewności! No mów!
-Dlaaa......... POLSKI ! I co cieszysz się ?
-Aaa no jasne, że się cieszę! Polskie Directioners będą takie szczęśliwe!  
-No i mam złą wiadomość.- po tych słowach troszkę się przeraziłam.
-Co, ale jak to zła? Niall?
-Bo widzisz... No bo ja... Ja ... Ja muszę.. Ja muszę Ci powiedzieć... powiedzieć, że ... że muszę już iść.- blondyn tylko złowieszczo się zaśmiał, a ja stała jak słup.
-Niaaaaaaaaaaaaall !!! Nigdy, więcej nie rób sobie takich żartów! Myślałam, że na zawał przez Ciebie teraz zejdę! Ty...Ty... Ty ... lepiej nie skończę. Idź już żarłoku.- uśmiechnęłam się delikatnie, a Niall tylko mnie przytulił, wziął swoje rzeczy i poszedł do domu, aby się przygotować.

Po około godzinie do domu wróciła Kasia, która była zła, że przerwaną im randkę, lecz kiedy wytłumaczyłam jej dla kogo robią ten wywiad zaczęła skakać po salonie ze szczęścia i pobiegła do swojego pokoju. Jak się później okazało wywiad był na żywo, gdyż Kate zawołała mnie do siebie, abym razem z nią go obejrzała na jej laptopie. Pod koniec wywiadu Niall zapytał się czy może powiedzieć coś jeszcze. Serce zaczęło mi bić jak oszalałe.
-A więc to będzie dzisiaj.- wymamrotałam pod nosem lekko się uśmiechając.

-Chciałem powiedzieć, że wraz z moją dziewczyną postanowiliśmy, że powiem kto jest częścią mojego życia. Myślę, że polskie Directioners się ucieszą, iż jest to właśnie Polka.- po tych słowach Niall zaczął się uśmiechać.- Tak więc oficjalnie ogłaszam, że moją dziewczyną jest nie kto inny jak Lucy Moore. Siedemnastolatka, która jakiś czas temu skradła mi serce.- widać było, że każdy był w szoku. Louis, Harry i  Liam tak mocno otworzyli buzie, że myślałam, że zaraz im szczęki wylecą, ale po chwili zaczęli klaskać i cieszyć się, że w końcu mamy to za sobą. Zayn był tylko nieprzytomny. Widać było, że nad czymś się zastanawia. Po chwili wstał spojrzał prosto do kamery i powiedział:
-Teraz kolej na mnie. Ja również chcę powiedzieć kim jest moja wybranka. Mam nadzieję, że się ucieszy. Ja Zayn Malik zakochałem się w Kate King. Jest to przyjaciółka Lucy. I bardzo dziękuję Lucy, że dzięki niej poznałem dziewczynę mojego życia. Thank you.- po wypowiedzi Zayna obie zaczęłyśmy płakać, oczywiście płakałyśmy ze szczęścia. Dopiero po 20 minutach się uspokoiłyśmy i zaczęłyśmy szperać na internecie jak zareagowały na to fanki 1D. Myślałam, że oczy wyskoczą mi na orbitę. Praktycznie na każdej stronie plotkarskiej same pozytywne opinie. Byłam naprawdę mile zaskoczona.

***Po 10 dniach.***

   Odkąd świat dowiedział się prawdy minęło 10 dni i nic w naszym życiu się nie zmieniło. Dalej żyję się Nam jak w raju. Kate jest szczęśliwa z Zaynem, Paula z Rafałem, a ja z Niallerem. Dzisiaj chciałam spędzić czas tylko i wyłącznie z bliźniaczkami. Chociaż raz w miesiącu musiałyśmy mieć babskie 24 godziny. W takim dniu zawsze oglądałyśmy filmy, chodziłyśmy po centrach handlowych i na spokojnie siedziałyśmy w domu rozmawiając o wszystkim i o niczym jak to przyjaciółki. Niestety nie wiedziałam, że ten dzień okaże się być innym niż przypuszczałam. Rano kiedy się obudziłam od razu ruszyłam w stronę salonu, gdzie czekało na mnie śniadanie, które zrobiła Kasia. Paulina właśnie włączyła telewizor po czym wszystkie rozsiadłyśmy się na sofie. Właśnie leciały wiadomości, które zawsze mnie nudziły, lecz nie dziś, gdyż prezenter zaczął opowiadać o One Direction. Wszystkie siedziałyśmy w skupieniu. 
-Czy Lucy, nowa dziewczyna Nialla z zespołu One Direction wie, że jej związek wisi na włosku? Dotarły do Nas zdjęcia jej chłopaka, który wyszedł dzisiaj do sklepu, lecz niestety do niego nie trafił, ponieważ spotkał się z inną dziewczyną. Na dowód mamy dwa zdjęcia.- na ekranie ukazały się dwa zdjęcia. Na jednym Niall rozmawiał z wysoką blondynką, a na drugim stał tyłem, dziewczyna stała do niego przodem i... i go całowała...- Czy to koniec Niucy? Kiedy będziemy mieć nowe informacje od razu się państwo dowiedzą. Mówił Peter .....-nie wytrzymałam wyłączyłam telewizor i pobiegłam zapłakana do swojego pokoju.
-To niemożliwe.- powiedziałam zapłakana i położyłam się na łóżku. 







_____________________________________

Dobra mamy już 9 rozdział :D 
I jak zadowolone po tak długie przerwie ? :P
Mam nadzieję Katty, że Tobie się najbardziej spodobał :D
Tak jak chciałaś namieszałam ;]
Niestety muszę już iść i dlatego jest to krótka notka :D 
Tak, więc pozdrawiam i czekam na komentarze :D minimum 100 XD :D
Joke :D Pa ;**** <33333


wtorek, 18 grudnia 2012

Przepraszam :(

Wiem, że już długo nic nie dodawałam i raczej szybko nic nie dodam :/ Mianowicie... mam karę -,-
Postaram się wrócić jak najszybciej się da :)
A ponieważ zbliżają się święta bd miała więcej czasu na przyjemności :) (do tego czasu raczej bd po szlabanie XD )
Pozdrawiam Was ! :****